Anita Uchańska - o tym, dlaczego warto się uczyć języków obcych. W artykule tym znajdziesz również wiele ciekawostek na temat języka angielskiego. Autorka płynnie posługuje się językami angielskim i niemieckim, uczy się hiszpańskiego i japońskiego.
Wakacje się skończyły. Szkoda... Trzeba wracać do szkoły - jakie to życie jest uciążliwe! Znowu zacznie się wstawanie przed 7 rano, przygotowywanie się do klasówek i pytania, ukradkowe ziewanie lub rysowanie w zeszycie na nudnych lekcjach, czytanie lektur, wywiadówki... Jednym słowem - codzienna, rutynowa harówka. Ale my się przecież tak poświęcamy dla wyższych celów. Ileż to razy słyszeliśmy od rodziców czy nauczycieli "złote myśli" w stylu: "ucz się, a daleko zajdziesz" albo "wiedza jest najważniejsza, bez matury i studiów nie masz czego szukać na rynku pracy"! To wszystko prawda, no ale łatwiej powiedzieć, niż zrobić.
Wiedza szkolna to za mało
A dzisiejszy świat jest inny niż ten sprzed 10 - 20 lat. Teraz nie wystarczy samo sumienne chodzenie do szkoły - to już nie te czasy, kiedy piątka z matury była pierwszym krokiem do kariery. Dziś trzeba więcej pracować nad sobą, rozwijać wszelkie możliwe umiejętności, działać i to działać intensywnie!
Szkoła to jedno - można ją lubić lub nie, nieważne, należy ją skończyć. Wiedza w niej zdobyta na pewno na coś się przyda, ale szczególnie w niektórych dziedzinach należałoby ją jeszcze uzupełnić. Szkoła wskazuje nam jedynie kierunek, od nas zależy, czy podejmiemy wyzwanie. Więc teraz nasza kolej, bierzemy byka za rogi i...
Języki są ważne
No właśnie: i zaczynamy się uczyć języków obcych. To modny ostatnio temat, zwłaszcza w obliczu członkostwa w UE - wolny przepływ ludzi, informacji, ułatwione komunikowanie się - możliwości są, gorzej jeśli nie da się z nich skorzystać. I to tylko dlatego, że oni nie mówią po naszemu! Niestety, nawet gdyby 38 milionów Polaków zgodnie przystąpiło do realizacji programu wdrażania języka polskiego we wszystkich krajach i instytucjach europejskich, nie ma najmniejszych szans na jego przeforsowanie.
Czyli jedno już ustaliliśmy - albo się uczymy, albo siedzimy w domu w coraz większej izolacji od świata. Na to drugie nie możemy pozwolić, bo przecież stracilibyśmy wiele. A poza tym skoro inni mogą, to czemu my mielibyśmy nie spróbować?
Odkryj wartość języków obcych
Możemy, oczywiście! Mamy wielkie nadzieje - wreszcie dogadamy się z każdym w czasie pobytu za granicą, zrozumiemy, co do nas mówi sprzedawczyni w sklepie czy przewodnik w muzeum, a nawet odczytamy kartę dań w restauracji i nareszcie zjemy to, na co mamy ochotę!
Cel jest zatem szczytny, motywacja także się pojawiła, nie pozostaje nam nic innego, jak zapisać się na kurs wymarzonego języka. Najbardziej popularny jest, jak dotychczas, język angielski, urzędowy w takich krajach jak Australia (Australian English), Bahamy, Barbados (Caribbean English), Bermudy, Dominikana, Gibraltar, Grenada, Gujana, Jamajka (Jamaican English), Nowa Zelandia (New Zealand English), Antigua i Barbuda, St. Lucia, Saint Kitts i Nevis, Saint Vincent, Trynidad i Tobago, Wielka Brytania (British English), Wyspy Dziewicze oraz Stany Zjednoczone (American English). To nie wszystko, są także kraje, które uzywają go na równi z językami narodowymi: Belize (obok hiszpańskiego), Kanada (obok francuskiego), Indie (razem z hindi oraz 21 innymi państwowymi językami), Irlandia (razem z irlandzkim), Singapur (obok malajskiego, mandaryńskiego i tamil), Filipiny (z tagalog), Izrael (obok hebrajskiego i arabskiego) oraz Republika Południowej Afryki (razem z 10 innymi językami, w tym zulu i afrykański). Także w Hong Kongu oficjalnie używa się tego języka.
Angielski i... angielski, czyli rzecz o dialektach
Wydawać by się mogło, ze skoro angielski to taka lingua franca współczesnego świata, to właściwie nierozsądne byłoby doszukiwać się w nim jakichś różnic regionalnych. Ujednolicona mowa ułatwiłaby na pewno życie mieszkańcom wymienionych krajów, ale nie tylko im. Jednak z drugiej strony każda z ponad 30 odmian regionalnych tego języka z własnym akcentem, inną wymową oraz różniącymi się słowam stanowi odrębną, interesującą całość. Najczęściej uczymy się British lub American English i są to dwa najważniejsze dialekty, używa ich ponad 80% populacji w krajach anglojęzycznych. Większość podręczników oraz słowników angielskich zawiera wyraźny podział na wyrazy lub zwroty charakterystyczne dla obu tych odmian.
Jak więc widać, największy udział ma tutaj American English, mimo że w Stanach Zjednoczonych nie ma jednego, federalnego, oficjalnego języka. Wybór pozostawał w gestii poszczególnych władz stanowych. W ten sposób amerykańską odmianę angielskiego przyjęło 27 stanów, natomiast w trzech kolejnych - Luizjanie, Hawajach oraz Nowym Meksyku język ten obowiązuje na równi odpowiednio z francuskim, hawajskim i hiszpańskim.
Angielski - warto go znać!
Jeżeli nie jesteśmy jeszcze do końca przekonani, że ten angielski to rzeczywiście całkiem rozsądny wybór, to może warto zwrócić uwagę na to, że niektóre kraje wybrały sobie właśnie mowę Szekspira jako język urzędowy, mimo że nie dominuje on w powszechnym użyciu. (Kamerun, Fidżi, Mikronezja, Ghana, Gambia, Kiribati, Lesotho, Liberia, Kenia, Namibia, Nigeria, Malta, Wyspy Marshalla, Pakistan, Papua - Nowa Gwinea, Rwanda, Wyspy Solomona, Samoa, Sierra Leone, Swaziland, Tanzania, Zambia, Zimbabwe).
Tak jak dawniej łacina czy francuski, dziś angielski jest najczęściej wybieranym językiem obcym nauczanym w szkołach średnich i wyższych na całym świecie. W Europie zajmuje on pierwsze miejsce z 32,6%, wyprzedzając francuski, niemiecki i hiszpański. Bardzo chętnie uczą się go również Japończycy, Koreańczycy oraz Chińczycy, gdzie jest obowiązkowy w większości szkół.
Wszystko wskazuje na to, że w przyszłości znaczącą rolę odgrywać będą państwa azjatyckie. Także ten argument wydaje się być przekonujący - za jakiś czas przesunie się być może środek ciężkości w stronę południowo-wschodniej Azji i zmienią się główni partnerzy handlowi. Znacznym ułatwieniem we wzajemnych stosunkach gospodarczych byłaby znajomość ich języków, kultury i obyczajów, jednak nie każdy jest w stanie to osiągnąć. Ale od czego jest angielski? Każdy go zna, używa i dzięki temu świat stoi przed nim otworem.
Nie zostawaj w tyle!
Teraz kolej na nas! Nie możemy dłużej pozwolić na to, aby postrzegano nas za granicą jako ludzi drugiej kategorii tylko dlatego, że kiepsko u nas ze znajomością języków obcych. I jeszcze jedno - nie wystarczy się umieć dogadać, celem powinno być dogłębne poznanie języka. Wtedy dopiero poczujemy przyjemność płynącą z płynnego mówienia oraz czytania literatury w oryginale.
Nie mamy więc innego wyjścia - zakasujemy rękawy i bierzemy się do roboty!