KURSY EGZAMINY ZAPISY
Wakacje nad Jeziorem Bodeńskim

Jezioro Bodeńskie - jedno z najbardziej urokliwych miejsc w Europie

Bez wątpienia Jezioro Bodeńskie należy do jednych z najbardziej urokliwych miejsc w Europie. Ten malowniczy akwen położony na granicy trzech państw otoczony majestatycznymi szczytami Alp przyciąga turystów z całego świata. Nie powinien dziwić więc fakt, że również ja uległam czarowi tego miejsca i bez zastanowienia pakując walizki ruszyłam w podróż, którą śmiało mogę nazwać jedną z najbardziej wyjątkowych w moim życiu.

Friedrichshafen i Ferdynand Zeppelin

Pierwszy przystanek wyprawy w tą alpejską krainę to niemieckie miasteczko Friedrichshafen. Liczący zaledwie nieco ponad 58 tys. mieszkańców kurort w kontekście historii, nie tylko Europy ale i świata, kojarzy się z jednym nazwiskiem - Ferdynanda von Zeppelina. Miedzy innymi dlatego znajduje się tu muzeum poświecone życiu i pasji niemieckiego hrabiego. Ale Friedrichshafen to przede wszystkim miejsce, gdzie turyści spacerując po pięknej promenadzie mogą podziwiać turkusową taflę jeziora oraz widoczne w oddali najwyższe góry Europy.

Między Niemcami, Austrią i Szwajcarią

To również świetna baza wypadowa, z której śmiało można wyruszyć w dalszą podróż. Bo choć miasto jest piękne, to okolica pełna jest wielu miejsc, tak ciekawych jak i będących ucztą dla oka. Wystarczy wsiąść na rower i którąś z licznych ścieżek biegnących wzdłuż linii brzegowej jeziora, w mgnieniu oka znaleźć się Austrii bądź Szwajcarii. Podróż samochodem byłaby marnotrawstwem.

Bregencja i szczyt Pfänder

Pierwszy obowiązkowy przystanek dla tych którzy chcą zobaczyć jak najwięcej to leżąca około 40 km na wschód od Friedrichshafen austriacka Bregencja. Miasteczko leży u podnóża ponad tysiąc metrowego szczytu Pfänder, na który prowadzi pieszy szlak (który odradzam jednak po 40 kilometrowej przejażdżce rowerem) lub też o wiele szybsza i gwarantująca cudowna panoramę okolicy kolejka górska. Widok jaki zastałam po przybyciu na szczyt zapierał dech w piersiach. Gdzie okiem sięgnąć, szmaragdowe łąki, strzeliste sosny, ale przede wszystkim Alpy, których widok na zawsze pozostanie w mej pamięci. Stąd Jezioro Bodeńskie choć ogromne, wyglądało tak, jakby mogło zmieścić się w dłoni.

Aż szkoda było wracać na dół. Dla tych którzy chcą pójść w moje ślady, drobna rada. Udając się w drogę powrotna ze szczytu uważajcie na pękające serca...

Jezioro Bodeńskie bywa czasami niespokojne

Powrót do Friedrichshafen był już mniej męczący, co nie znaczy że mało ciekawy. Wystarczająco wielu wrażeń dostarcza podroż jednym z licznych pływających po Jeziorze Bodeńskim statków, jeziorze, które choć na ogół spokojne czasem potrafi pokazać pazurki

by za chwile znów nas zaskoczyć i pięknie przywitać we Friedrichshafen

Urokliwa Konstancja

Będąc w okolicy koniecznie trzeba odwiedzić szwajcarskie miasteczko o dźwięcznej nazwie Konstancja, które już w porcie wita nas strzelistymi katedrami i pełnymi uroku kamieniczkami. Już kilka kroków wąskimi wybrukowanymi uliczkami potrafi przenieść nas w czasie, bo Konstancja to miasto, które mimo upływu wieków wciąż sprawia wrażenie jakby czas się tu zatrzymał. Friedrichshafen, Bregencja, Konstancja, Meeresburg, wyspy Mainau, czy Lindau, to tylko niektóre z wielu cudownych miejsc rozsianych na brzegach Jeziora Bodeńskiego. Ta podróż choć krótka tak głęboko odciska się w pamięci, że mimo starań trudno mi ubrać w słowa piękno, które tam poznałam. Tym bardziej wiem, że zawsze tam już będę wracać, jeśli nie ciałem to przynajmniej wspomnieniami.

Agnieszka Łagowska

Autorka jest absolwentką germanistyki Uniwersytetu Łódzkiego, nauczycielką języka niemieckiego w VI. LO im. Juliusza Słowackiego, Szkoły Podstawowej nr 24 jak również lektorką języka niemieckiego w Świętokrzyskim Centrum Języków Obcych w Kielcach.