KURSY EGZAMINY ZAPISY

Ranking szkół językowych - punkt widzenia

14.09.2005

Piotr Maj - o rankingach szkół językowych i ich przydatności do oceny wiarygodności szkół językowych.

Rokrocznie kilka gazet o zasięgu zarówno regionalnym jak i ogólnopolskim publikuje rankingi szkół językowych. Rokrocznie budzą one wielkie emocje w środowisku szkół językowych, bowiem wyniki rankingów przeważnie daleko odbiegają od stanu rzeczywistego. Dlaczego tak jest? Czy rankingi szkół językowych są wiarygodne?

Rangować szkoły każdy może...

Szukając odpowiedzi na tak postawione pytanie musimy zadać kolejne: jaki cel przyświeca organizatorom rankingu szkół językowych? Prawda jest dużo bardziej banalna niż się niejednej osobie może wydawać. Jeśli organizatorem rankingu jest prywatne wydawnictwo gazety lub czasopisma, którego statutowym celem jest przynoszenie jego właścicielom zysków, to publikacja rankingu ma jeden oczywisty cel: zwiększenie nakładu (nie jest to zarzut, tylko stwierdzenie oczywistego faktu). Ranking szkół językowych spełnia więc podobną rolę do książki dorzucanej do czasopisma, z tym wszakże wyjątkiem, że jego wartość użytkowa (jak pokazują dotychczasowe rankingi), w przeciwieństwie do literatury, jest nader wątpliwa...

...jeden lepiej, drugi trochę gorzej

Skoro wiemy już dlaczego powstają rankingi warto się zastanowić jak powstają rankingi szkół językowych? Scenariusz jest bardzo prosty:

  1. Redakcja X pragnąc uwiarygodnić ranking szkół językowych prosi "niezależną" instytucję Y o opracowanie zasad rankingu. Niejednokrotnie "niezależna" instytucja Y jest zrzeszeniem prywatnych szkół językowych, czyli organizacją finansowaną przez niektóre szkoły uczestniczące w rankingu - czy jest więc do końca niezależna?
  2. Redakcja X wynajmuje firmę telemarketingową Z, której zadaniem jest dodzwonienie się do jak największej ilości szkół językowych w danym mieście i uzyskanie odpowiedzi na szereg pytań przygotowanych przez "niezależną" instytucję Y.
  3. Firma telemarketingowa Z zbiera odpowiedzi (suche fakty statystyczne, takie jak liczba studentów, liczba nauczycieli, ceny kursów) i przekazuje je redakcji X.
  4. Redakcja X wraz z "niezależną" instytucją Y opracowują ranking na podstawie przekazanych przez firmę telemarketingową Z danych.

Tak z grubsza od kuchni przedstawia się sprawa organizacji rankingu. Co otrzymujemy dzięki takiej procedurze?

Otrzymujemy ranking, w którym:

  • obok siebie zestawione są szkoły uczące 700 uczniów i np. 10,
  • obok siebie zestawione są szkoły działające na rynku 20 lat i np. 3 miesiące,
  • obok siebie plasują się szkoły zatrudniające profesjonalnych wykwalifikowanych nauczycieli z wyższym wykształceniem filologicznym i te zatrudniające studentów, niekoniecznie ostatnich lat studiów i niekoniecznie filologicznych,
  • obok siebie znajdują się szkoły uczące zupełnie innymi, nieporównywalnymi programami nauczania i innymi systemami intensywności zajęć,
  • w jednym worku mieszane są szkoły, które zapewniają odpowiednie warunki lokalowe do nauki i te, które edukację próbują prowadzić w zaimprowizowanej scenerii mieszkalnego pokoju przeistaczającego się popołudniami w "szkołę".

Powyższą listę można by jeszcze długo rozwijać, jednak już wyżej wymienione aspekty powinny dać do myślenia zarówno twórcom jak i czytelnikom rankingów.

Weryfikacja danych

W jaki sposób organizatorzy rankingów weryfikują otrzymane dane? Odpowiedź jest prosta: w żaden! Domniemywa się, że szkoły mówią całą prawdę i tylko prawdę. Jest to bardzo wspaniałe i idealistyczne założenie, które oczywiście jest zawsze spełnione... a przynajmniej w 10%...

Inną kwestią jest to, że dokładna weryfikacja (sprawdzenie danych ze stanem faktycznym przez niezależnego eksperta) setek zgłoszeń szkół językowych znacznie podniosłoby koszty organizacji rankingu - być może nawet postawiłaby pod znakiem zapytania ekonomiczny sens organizacji takiego przedsięwzięcia.

Zmierzyć niemierzalne

Rankingi szkół językowych pomijają całkowicie inne elementy wartościujące, które mają dużo większe znaczenie niż suche statystyki. Jak sprawdzić przez telefon np.:

  • czy szkoła oferująca 130 godzin w roku faktycznie je wykonuje, czy może odbywa się 90 godzin z nauczycielem, a 40 to czas na samodzielne odrabianie lekcji w siedzibie szkoły?
  • czy zajęcia, które się nie odbyły z winy szkoły są odrabiane?
  • czy nauczyciele mają konspekty zajęć i są do nich przygotowani, a może tylko improwizują?
  • czy szkoła zapewnia materiały dodatkowe na każdych zajęciach, czy może nauczanie polega na nudnym odklepywaniu zadań z podręcznika?
  • czy szkoła faktycznie zatrudnia fachowców, czy może tylko się tym chwali?
  • czy nauczyciele faktycznie indywidualnie podchodzą do potrzeb słuchaczy czy może tylko "odklepują godzinki"?
  • czy szkoła wywiązuje się z obietnic składanych w materiałach reklamowych?

Aby wyrobić sobie obiektywny pogląd na temat wszystkich badanych szkół niezależny ekspert powinien w każdej z nich spędzić przynajmniej jeden semestr, co w przypadku rankingu ogólnopolskiego ograniczonego tylko do największych miast zajęłoby mu ok. 126 lat (musiałby to być ten sam ekspert inaczej walor obiektywności i skala porównawcza zostałyby utracone). To oczywiście absurd, zupełnie niemożliwy do zrealizowania.

Co się liczy?

Najlepszy ranking szkół językowych wyznaczają sami ich klienci. Jeśli szkoła nie oferuje odpowiednio wysokiego standardu straci klientów niezależnie od zajmowanej w rankingu pozycji. Ta zasada działa też w drugą stronę. Istnieją renomowane szkoły języków obcych, których próżno szukać w tabelach rankingowych. Rankingi zawsze pełne są wielkich nieobecnych, którzy dbając o swą reputację nie chcą w nich uczestniczyć.

Tylko dobre, solidne i uczciwe szkoły mogą liczyć na pozytywne opinie przekazywane przez swoich słuchaczy ich znajomym. W przypadku naszej szkoły ponad 70% nowych słuchaczy dowiedziało się o nas od swoich znajomych, którzy są zadowoleni ze standardu nauczania, jaki od ponad 20 lat oferujemy.

Wszelkie inne rankingi to tylko zabawa, z tym że zabawa szkodliwa, gdyż wypaczająca obraz rynku, przedstawiająca jedynie jego karykaturalną postać.

Ponieważ uważamy, że wszelkie rankingi szkół językowych z założenia nie mogą zostać przygotowane i zrealizowane solidnie i obiektywnie nasza szkoła konsekwentnie odmawia w nich udziału, mimo, że jesteśmy jedną z najstarszych (21 lat na rynku) i jedną z największych szkół językowych w Kielcach (z dumą informujemy, że w ciągu 21 lat nasze kursy ukończyło ponad 20 000 osób - to niespełna 1/10 mieszkańców naszego miasta).

Kopiowanie i wykorzystywanie tekstów zawartych na tej stronie bez zgody autora zabronione.